SZKOŁA PODSTAWOWA KLASA 1-3

„Jesteś już uczniem – zabawa się skończyła” – kto chociaż raz nie słyszał tego argumentu jako dziecko, niech pierwszy przewinie ten artykuł do drugiego akapitu.

Rzeczywiście tak kiedyś uważano. Po przekroczeniu magicznej granicy 6 -7 lat na każdego spada obowiązek (co za słowo!) szkolny. Uczeń pozbawiany jest złudzeń – od teraz miejsce zabaw, wspólnych harców i spacerów, zajmują podręczniki, ławki i nieugięty plan godzinowy. Nowe środowisko, nowe sytuacje, całkowicie nowe role w grupie. Nawet najdzielniejsze jednostki czasami boją się przekroczyć tą tajemniczą granicę między „byciem przedszkolakiem”, a „byciem uczniem”, bo zwyczajnie nie wiedzą, co ich czeka. Tymczasem można inaczej!

Wymarzony początek dnia dla nauczyciela i świeżo upieczonego ucznia? Klasa z zaciekawieniem czeka przed salą, bo doskonale wie, że codziennie czeka ich nowa przygoda!

Może w środku stoi piracka skrzynia ze skarbami, a może na każdym stoliku ktoś zostawił doniczki i ziemię do kwiatów? Kim będzie dziś nauczycielka/nauczyciel? Szefem dużej firmy komputerowej gdzieś w Tokio, czy kierownikiem poczty w Warszawie? Będziemy podróżować tramwajem i uczyć się mnożenia za sprawą kroków i przystanków, czy malować obrazy bez użycia pędzli farbą, którą sami ugotowaliśmy na bazie gliceryny? I najważniejsze – po czym poznamy, że jesteśmy kompetentni, dajemy radę, udaje nam się, tworzymy fajny zespół?

W eduMENTORS odczarowujemy szkodliwy i niepotrzebny podział na „naukę” i „zabawę”. Pokazujemy, jak w praktyczny sposób (bez kilkugodzinnych przygotowań) prowadzić zajęcia, które szanują to, że dla dzieci zabawa spełnia wszystkie edukacyjne funkcje, które tak mądrze i z zadęciem wymieniamy zwykle od myślników. Dbamy o to, by nauczyciele klas 1-3 nie byli traktowani jako ci, którzy muszą nastraszyć dzieci po przedszkolu i przygotować je na trudy „prawdziwiej nauki”. Uczymy liter, jeżdżąc resorakami, utrwalamy cyfry, tworząc mapę szkoły w parokrokach, grając w matematyczne podchody, ćwiczymy spostrzegawczość i koncentrację uwagi.

Synergia dziecięcej ciekawości i radości z mądrym przewodnictwem nauczyciela daje niesamowite efekty. Pokazujemy, jak użytecznie formułować oceny opisowe, żeby nie podcinały skrzydeł dzieciom i ich rodzicom. Uczymy budować jednostki lekcyjne w taki sposób, by o jednym temacie mogły uczyć się dzieci, które czytają płynnie, jak i te, które mają trudności z czytaniem, ale doskonale liczą lub rysują.

Priorytety w 1-3

Między budowaniem tratwy a programowaniem małego robota pokazujemy, kiedy nauczyciel ma powody do martwienia się zachowaniem ucznia, a kiedy są to po prostu trudności adaptacyjne.

Cała idea eduMENTORS wyrosła na oburzeniu wywołanym zdaniem, które usłyszeliśmy podczas naszych podróży i rozmów.

Brzmiało mniej więcej tak: „Jasne, czasem można zrobić ciekawą lekcję z efektem „wow”, ale tak poza tym, to trzeba robić nudne, potrzebne, żmudne rzeczy.” Nie trzeba!

Podpowiadamy też jak układać narrację w komunikacji z rodzicami, by czuli się uszanowani i zaproszeni do współpracy, a nie oceniani i punktowani za to, że „nie chcą zobaczyć problemu”. Praca mentorska i pedagogiczna w pierwszych klasach szkoły podstawowej to nie jest jedynie wstęp do poważnych rzeczy, przedpole dla „rzetelnej nauki”. To jakość sama w sobie, która według wszystkich międzynarodowych badań determinuje sukces edukacyjny ucznia niemal do końca jego szkolnych lat. Udowadniamy, że zabawa „w coś” lub „w kogoś” jest więcej warta niż wszystkie ćwiczenia i czytanki. Pokazujemy jak zapraszać uczniów do zabawy w kosmonautów i kosmonautki, redaktorów i redaktorki, fryzjerów i fryzjerki. I najważniejsze – Was zapraszamy do zabawy w zrelaksowanych, czerpiących radość z pracy, mających świadomość własnych zasobów Nauczycieli, przed którymi nie wisi rychła wizja wypalenia zawodowego. To jak? Dacie się zaprosić?